BEZIKI

BEZIKI




Pomysł na zrobienie tych bezików pojawił się, gdy z pieczenia innych wypieków zostało mi sporo białek, które chciałam jakoś wykorzystać. Dawno już chciałam spróbować zrobić te słodkości, ale jakoś nigdy nie mogłam się do tego zabrać, aż do teraz. Takie małe bezy robiłam po raz pierwszy i po przeczytaniu w internecie kilku postów na ich temat byłam pełna niepokoju, że nic z tego nie wyjdzie. Ale wszystko się udało, a ja dawno nie zebrałam tylu komplementów na temat wypieków. Naprawdę polecam Wam wypróbować ten przepis; jeżeli wszystko będziecie wykonywać zgodnie z moimi wskazówkami, beziki powinny wyjść idealne :)




Zanim zaczniecie robić bezy, polecam przeczytać wskazówki, które umieściłam na końcu posta.



Składniki:

10 białek
500g drobnego cukru
 barwnik spożywczy (ewentualnie)



Z tego przepisu wychodzi ponad 100 bezików, ale jeśli chcecie upiec mniejszą ilość, po prostu proporcjonalnie zmniejszcie ilość cukru do ilości białek, których chcecie użyć. Użycie barwnika jest opcjonalne, jeżeli chcecie zrobić białe bezy, zrezygnujcie z niego.




W suchej, odtłuszczonej dużej misce należy umieścić białka ze szczyptą soli. Ubijać mikserem na niższych obrotach, stopniowo zwiększając moc. Gdy białka będą sztywne, dodać jedną- dwie łyżki cukru i zmiksować, aż cukier się rozpuści. Następnie dodawać pozostały cukier po łyżce, ale nie za szybko, aby cukier mógł się na bieżąco rozpuszczać. Miksowanie można zakończyć, gdy piana będzie sztywna, błyszcząca i gęsta, a cały cukier się rozpuści. Na samym końcu dodać barwnik spożywczy, jego ilość zależy od tego, jaki kolor chce się uzyskać.

Masę przełożyć do rękawa cukierniczego z ozdobną tylką i wyciskać beziki na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. 

Beziki piec w temperaturze około 120ºC, z termoobiegiem, przez około 45 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do około 90 stopni i suszyć bezy przez 1,5 godziny. Po tym czasie wyłączyć piekarnik, lekko uchylić drzwiczki i zostawić beziki do całkowitego wystygnięcia piekarnika. 






Wskazówki:

- Białka powinny być w temperaturze pokojowej

- Dla pewności, warto odtłuścić miskę ręcznikiem papierowym nasączonym sokiem z cytryny; wystarczy przetrzeć naczynie i pozostawić do wyschnięcia

- Cukier dodajemy do masy powoli, musi się on stopniowo rozpuszczać, nie wolno dodać wszystkiego naraz

- Najlepiej użyć cukru drobnego, cukier kryształ również będzie odpowiedni, ale rozpuszcza się zdecydowanie dłużej; nie polecam używania cukru pudru

- Przed dodaniem cukru, białka ubijamy na sztywną pianę, ale nie można jej przebić, należy bardzo uważnie patrzeć na masę i najlepiej miksować ją na średnich obrotach; masa przebita podchodzi wodą, nie trzyma się miski i wygląda jak zbite obłoczki

- Masę trzeba miksować, aż cały cukier się rozpuści; przy 10 białkach trwa to długo, a pianę miksuje się coraz ciężej, im więcej jest w niej cukru, ale przy użyciu składników w mniejszych proporcjach nie powinno być problemu; zależy to też od mocy miksera

- Po dodaniu barwnika nie miksujemy już masy, lepiej wymieszać ją łyżką

- Wyciskając bezy, należy zostawić między nimi małe odstępy- odrobinę urosną

- Pieczenie bezików to indywidualna sprawa, zależna od piekarnika i jego działania. Temperaturą bezpieczną dla bez jest 100ºC lub mniej, w niektórych piekarnikach 140 stopni to zdecydowanie za dużo dla tych słodkości. Lepiej suszyć bezy dłużej, ale w niższej temperaturze, niż krócej, ale w wyższej. Musicie obserwować, jak zachowuje się Wasz piekarnik; jeśli bezy wyjdą Wam bardziej żółto- beżowe, to znaczy, że suszyliście je w zbyt wysokiej temperaturze

- W przepisie podałam czas, który mniej więcej wystarczy na upieczenie dobrych bezików, jednak zależnie od piekarnika i temperatury pieczenia może on się wydłużyć lub skrócić. Po stwardnieniu wierzchniej warstwy bez można spokojnie otwierać piekarnik i próbować, czy bezy są takie jak powinny- kruche i twarde na zewnątrz, a bardziej miękkie i ciągnące wewnątrz. Jednak nie otwierajcie piekarnika przed upłynięciem około 40 minut pieczenia

- Bezy należy przechowywać w zamkniętym, suchym pojemniku; zbyt duży dostęp wilgoci może spowodować, że bezy zmiękną




Smacznego :)





BABKA MARMURKOWA

BABKA MARMURKOWA




Babka marmurkowa- pyszne, szybkie i proste ciasto, które gości na stole świątecznym u mojej Babci od kilkunastu lat. Ciasto jest odpowiednio wilgotne, waniliowo- kakaowe; moje ulubione połączenie to kawałek babki z kubkiem gorącego kakao. Świetnie sprawdza się na Wielkanoc, ale piekę ją właściwie przez cały rok. Można polać ją lukrem, czekoladą, posypać zmielonymi orzeszkami, podajcie ją jak tylko chcecie :) U mnie sprawdza się w najprostszej wersji- z cukrem pudrem. Spróbujcie ją zrobić na Święta- jest naprawdę prosta i szybka w przygotowaniu :)






Składniki:

400g mąki pszennej
1 szklanka cukru
200g miękkiego masła
4 jajka
200ml mleka
2 łyżeczki proszku do pieczenia
łyżka cukru waniliowego
3 łyżki kakao
szczypta soli


Aby przygotować ciasto, należy utrzeć masło z cukrem i cukrem waniliowym, następnie dodawać jajka, na końcu 150 ml mleka. Do powstałej masy przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia i zmiksować. Połowę masy przełożyć do foremki do babki, wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą. Pozostałe ciasto zmiksować z kakao i resztą mleka. Wylać masę kakaową na jasne ciasto. Widelcem przemieszać masę w foremce, by po upieczeniu widoczne były "esy- floresy".

Ciasto wsadzić do piekarnika nagrzanego do 185ºC i piec przez około 50 minut, do suchego patyczka. 

Po upieczeniu wyjąć ciasto z formy i ostudzić. Przed podaniem posypać cukrem pudrem.

Smacznego :)







TORT BRZOSKWINIOWY

TORT BRZOSKWINIOWY

       




Przedstawiam Wam tort, który od kilku lat gości na moim świątecznym stole. Jest lekki, orzeźwiający, z lekką cytrynową nutą i puszystym kremem. Jest wręcz idealny na takie okazje jak Święta Wielkanocne- po obfitym śniadaniu jest pyszną (i lżejszą!) alternatywą dla mazurka. Torcik jest prosty i szybki w przygotowaniu, a do tego efektowny, w tym przedświątecznym rozgardiaszu zdążycie go spokojnie zrobić, a Wasi goście na pewno będą zachwyceni :) Biszkopt można upiec już w piątek, należy go tylko trzymać w szczelnym naczyniu lub owinąć go folią spożywczą i przechowywać w chłodnym miejscu. Ja postawiłam tutaj na minimalistyczną dekorację ciasta, ale można go też udekorować na wierzchu pokrojonymi owocami- wtedy będzie jeszcze bardziej brzoskwiniowy. Zachęcam Was do spróbowania tego pysznego i naprawdę prostego torciku :)






Składniki na biszkopt:

5 jajek
3/4 szklanki drobnego cukru
3/4 szklanki mąki pszennej
1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
szczypta soli

Składniki na krem:

250g serka mascarpone
500ml śmietany kremówki 36%
1/2 szklanki cukru pudru

Dodatkowo:

2 puszki brzoskwiń
sok z połówki cytryny
około 1,5 szklanki chłodnej przegotowanej wody




Aby przygotować biszkopt, należy oddzielić białka jaj od żółtek. Białka przelać do dużej miski, dodać szczyptę soli i ubić na pianę. Gdy piana będzie już sztywna, dodawać partiami cukier i miksować do jego całkowitego rozpuszczenia się. Następnie dodawać po jednym żółtku i krótko miksować na najniższych obrotach po każdym dodaniu. 

Mąkę pszenną i mąkę ziemniaczaną przesiać do miski z masą jajeczną i delikatnie wymieszać łopatką lub drewnianą łyżką (nie miksować, mieszamy tylko ręcznie) do całkowitego połączenia się składników.

Ciasto przełożyć do tortownicy o średnicy około 24cm wyłożonej papierem do pieczenia (tylko dno) i włożyć do piekarnika nagrzanego do 175ºC (grzanie góra- dół). Piec około 30 minut, do suchego patyczka. 

Po wyjęciu ciasta z piekarnika należy oddzielić nożykiem boki biszkoptu od ścianek tortownicy i wystudzić ciasto.


Aby przygotować krem, należy umieścić w misce śmietankę i serek mascarpone i krótko zmiksować. Dodać cukier i ubijać na sztywną masę. Krem schłodzić w lodówce.

Brzoskwinie pokroić w paski jednakowej grubości; zalewa z puszki przyda się do nasączenia ciasta.

Przygotować poncz do nasączenia ciasta: przegotowaną wodę, sok z cytryny i około 3/4 zalewy z brzoskwiń wymieszać w misce.


Biszkopt przekroić na trzy równe blaty. Jeden z krążków ciasta umieścić w obręczy tortownicy lub obręczy do tortów. Nasączyć ponczem i odczekać chwilę, aby płyn zdążył się wchłonąć. Na biszkopt wyłożyć warstwę kremu, na to warstwę pokrojonych brzoskwiń, następnie owoce posmarować jeszcze odrobiną kremu. W obręczy umieścić kolejny blat biszkoptowy i postępować tak jak przy poprzedniej warstwie tortu. Ostatni krążek ciasta przykryć tylko warstwą kremu, posmarować nim też boki tortu. 

Ciasto udekorowałam jedną całą połówką brzoskwini, dwiema rurkami z czekolady i koszyczkiem z karmelu. Oczywiście panuje tutaj totalna dowolność: tort wygląda też bardzo ładnie, gdy na wierzchu ułożymy pokrojone brzoskwinie, a boki ciasta można ozdobić płatkami migdałów lub zmiksowanymi orzechami. Ogranicza Was tylko wyobraźnia :)


Smacznego :)




PANCAKES

PANCAKES




Przy tej ponurej, deszczowej sobocie, zapraszam Was na pyszne pancakes, które na pewno poprawią Wam humor i osłodzą weekend :) Te amerykańskie naleśniki zdobędą Wasze podniebienia (i serca) swoją puszystością i miękkością, ale też prostotą wykonania: wszystkie składniki miksujemy, ciasto na chwilę odstawiamy, a później smażymy. Nie ma szans, że można coś zrobić źle, każdy poradzi sobie z tym prostym przepisem. Pancakes polecam Wam szczególnie na śniadanie, ale ja robię je też często na podwieczorek lub kolację. Jeśli chodzi o dodatki, panuje pełna dowolność, dżem, miód, cukier puder czy czekolada smakują z plackami tak samo smacznie. 
Spróbujcie koniecznie!






Składniki:

1 i 1/2 szklanki mąki
1 i 1/4 szklanki mleka
2 jajka
3 łyżki masła
2 łyżki cukru
2 łyżki cukru waniliowego
3/4 łyżeczki soli
2 łyżeczki proszku do pieczenia




Masło rozpuścić w rondelku na małym ogniu. Resztę składników zmiksować w misce. Następnie dodawać do masy małymi partiami rozpuszczone masło i zmiksować. Masę odstawić na 15 minut. 

Pancakes smażymy na średnio gorącej, suchej patelni. Nie dodajemy tłuszczu, ponieważ w cieście naleśnikowym jest już masło, które nie pozwoli przywrzeć plackom do patelni. Łyżką wazową wylewamy ciasto i smażymy po jednej stronie, aż na wierzchu pojawią się pęcherze powietrza. Wtedy przekładamy naleśnika na drugą stronę, ale smażymy go już krócej.  

Najlepiej smakują jeszcze ciepłe naleśniki, podane ze słodkimi dodatkami. Na zdjęciach polewam je miodem, jednak są równie smaczne z dżemem, cukrem pudrem lub kremem czekoladowym. 


Smacznego :)










SERNIK NA CIASTECZKOWYM SPODZIE

SERNIK NA CIASTECZKOWYM SPODZIE




Witajcie po tej długiej przerwie :) 
Dzisiaj przedstawiam Wam przepis na prosty, kremowy sernik, który zwykle podaję bez żadnych dodatków- sam w sobie jest smaczny i nie potrzebuje nic więcej, chociaż oczywiście można dodać do niego bakalie, oblać go czekoladą lub inną polewą. Bardzo istotną kwestią są trzy rzeczy: po pierwsze miksowanie, po drugie - temperatura, w której pieczecie ciasto, po trzecie: temperatura składników. Gdy dodamy do masy jajka, miksujemy tylko do połączenia się składników; dzięki temu sernik nie wyrośnie gwałtownie, a później nie opadnie- będzie równy i prosty. Temperatura tak samo wpływa na ciasto - za wysoka spowoduje zbytnie rośnięcie masy, która później i tak zawsze opada, więc sernik może być nierówny, wyższy po bokach. Jeśli chodzi o temperaturę składników- wszystkie powinny być w temperaturze pokojowej (również ser), wtedy na 99% ciasto uda się Wam tak, jak tego chcecie :) Koniecznie spróbujcie tego przepisu, jeśli jesteście fanami sernika - wychodzi on kremowy, lekki, niezbyt słodki, po prostu pyszny; jeśli nie jesteście fanami - również spróbujcie - ja dzięki temu polubiłam serniki :)




Składniki:

na spód:

100g masła
150g herbatników

na ciasto:

jeden kilogram twarogu
5 jajek
100g miękkiego masła
jedna szklanka cukru
jedna łyżka mąki ziemniaczanej
jedna łyżka mąki pszennej
łyżka cukru waniliowego


Aby wykonać spód do ciasta, należy pokruszyć ciasteczka na drobny piasek (najlepiej i najszybciej będzie blenderem). Masło roztopić na małym ogniu i dolać do ciasteczek, wymieszać. 
Dno tortownicy o średnicy około 24 centymetrów wyłożyć papierem do pieczenia. Następnie przełożyć masę ciasteczkową do blaszki, wyrównać. Tortownicę wsadzić do lodówki i schłodzić, aby masło zastygło i by można było wylać na spód masę serową.

Aby wykonać masę serową, należy utrzeć w dużej misce masło z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Następnie wbijać po jednym jajku, po każdym dodaniu krótko zmiksować masę. Później należy dodawać po trochu twarogu, cały czas miksując na niskich obrotach. Na końcu przesiać przez sitko obie mąki, zmiksować. 

Masę serową przelać na ciasteczkowy spód, wyrównać. Wstawić tortownicę do nagrzanego do 150ºC piekarnika i piec około 1,5 godziny, aż sernik będzie sprężysty i ścięty na wierzchu. 

Wystudzić sernik i oddzielić nożem boki ciasta od boków tortownicy. Można podawać je z polewą czekoladową (lub inną, taką, jaką lubicie) lub najprościej, posypać cukrem pudrem.


Smacznego :)








CIASTECZKA "CHOINKI"

CIASTECZKA "CHOINKI"



Święta już za pasem, zostało tylko kilka dni, więc dzisiaj przepis na ciasteczka świąteczne mojej mamy- kruche choinki z czekoladą. Robi się je u nas w domu od zawsze, są symbolem świąt, a ich zapach roznoszący się po domu mówi wszystkim, że Wigilia tuż, tuż. Mama zawsze musiała chować je przed dziećmi, bo inaczej ani jedno ciasteczko nie dotrwałoby do świąt :) Ciastka robi się szybko i łatwo, jedyną "trudnością" jest potrzeba posiadania w domu szprycy. Zachęcam Was do skorzystania z tego przepisu, który u mnie w domu sprawdza się znakomicie każdego roku.
 Smacznego i wesołych świąt :)




Składniki:

13 czubatych łyżek mąki
5 czubatych łyżek cukru
200 gramów masła
 jajko
2-3 łyżki mleka
sok z jednej cytryny
skórka z jednej cytryny
łyżka cukru waniliowego
szczypta soli

Do ozdoby:

150 gramów czekolady mlecznej



W misce utrzeć masło z cukrem i cukrem waniliowym na jasną, puszystą masę.

Następnie dodać skórkę i sok z cytryny, mleko, jajko oraz szczyptę soli, zmiksować. 

Później dodawać do masy mąkę, łyżka po łyżce, cały czas mieszając.


Gotową masę przełożyć do szprycy z końcówką w kształcie gwiazdki.
 Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia wyciskać ciasto w kształt choinek, zostawiając małe odstępy. 

Ciasteczka piec około 15 minut w 200ºC.


Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej (trzeba bardzo uważać, aby jej nie przypalić) w miseczce lub garnuszku. Ostudzone ciasteczka maczać w czekoladzie, tak aby boki były nią pokryte. Później odstawić ciastka w chłodne miejsce, by czekolada zastygła.


Smacznego :)






PIERNICZKI

PIERNICZKI




Dzisiaj zapraszam Was na iście świąteczny przepis- pierniczki :) To najlepsze pierniczki jakie jadłam, są mięciutkie, pachnące, pulchne i rozpływają się w ustach. Nie spotkałam się jeszcze z negatywną opinią na ich temat. Przygotowuje się je dwa dni- pierwszego wyrabia się ciasto, drugiego piecze ciastka. Jednak sam przepis jest bardzo prosty, chociaż może wymagać pomocy- z tej porcji ostatnio upiekłam 215 (!) pierniczków, więc musiałam poprosić o pomoc moje "elfy", które dzielnie lukrowały ciastka :) Mam nadzieję, że przepis się Wam spodoba i że odtworzycie go na święta, bo te pierniczki naprawdę są tego warte- musicie przekonać się sami :)







Składniki:

1 kilogram mąki
1,5 szklanki cukru
8 żółtek
3 białka
200 mililitrów śmietany 18%
3 łyżki kakao
3 łyżeczki sody oczyszczonej
4 łyżeczki przyprawy do piernika
250 gramów masła
400 gramów miodu 



Przygotowanie ciasta:

W garnku zagotować miód z przyprawą do piernika, po zagotowaniu zdjąć z ognia i dodać masło, poczekać aż się rozpuści. 

Do śmietany dodać sodę, odstawić na około 10 minut, aby soda spulchniła śmietanę.

Mąkę i kakao przesiać do dużej miski (lepiej jest użyć miski metalowej lub szklanej, w plastikowej może być ciężko wymieszać później składniki, bo może się wyginać).

W osobnej misce ubić białka, gdy będą sztywne dodawać po łyżce cukru i cały czas ubijać. Na koniec dodać żółtka i zmiksować. Powstałą masę przelać do mąki i wymieszać. Następnie dodać miód z masłem i dobrze połączyć wszystkie składniki. Na samym końcu dodać śmietanę z sodą (mieszanie "ostatecznej" masy jest dosyć ciężkie- masa jest gęsta i dobrze jest, jeżeli ktoś trzyma nam miskę, dzięki temu można dokładnie wszystko wymieszać).

Miskę z masą przykryć folią spożywczą i odstawić w chłodne miejsce na 24 godziny.


Parę uwag przed pieczeniem:

- ciasto jest bardzo klejące, dlatego przyda się spora ilość mąki do posypania stołu lub stolnicy, wałka i rąk
- w mojej kuchni zwykle jest bardzo ciepło, dlatego ja wyciągam ciasto małymi partiami- resztę trzymam w lodówce; inaczej ciasto robi się bardzo miękkie i ciężko z nim pracować
- do wyciągnięcia ciasta z miski polecam założyć rękawiczki- jeżeli macie dłuższe paznokcie lub pierścionki na palcach, ciasto powłazi w każde takie miejsce; już do samego wałkowania rękawiczki nie są tak konieczne 
- co do samego pieczenia: ciastka należy wstawić do nagrzanego już piekarnika i dokładnie pilnować czasu; po upieczeniu pierwszej blaszki będziecie już wiedzieli, czy Waszemu piekarnikowi potrzeba więcej, czy mniej czasu- jeżeli pierniczki będą zbyt przypieczone od spodu, należy trzymać je w piekarniku o minutę krócej; jeśli będą zbyt miękkie i jakby wklęsłe na górze, to piekliście je o minutę lub 1,5 za krótko :)


Pieczenie:

Ciasto rozwałkować na posypanym mąką stole lub stolnicy na grubość 5 milimetrów i wykrawać pierniczki. 

Ciastka układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, zachować odstępy między pierniczkami, ponieważ sporo urosną. Piec w temperaturze 180ºC od 7 do 10 minut.  Po upieczeniu zdjąć ciastka z blaszki i wystudzić. 


Pierniczki można po wystudzeniu ozdobić, polać lukrem lub czekoladą, albo zostawić "bez niczego". Ja swoje zawsze lukruję- takie najbardziej smakują mojej rodzinie :) Polecam użyć do tego celu pędzelka (takiego, jak do smarowania blaszki masłem), bo robi się nim to w miarę sprawnie i szybko. 

Pierniczki dekorowałam też kiedyś czekoladą- są równie smaczne.



Smacznego :)








Przepis pochodzi ze strony mojewypieki.com








Copyright © 2014 śliwka w cieście , Blogger