piątek, 19 stycznia 2018

CIASTKA Z PŁYNNĄ CZEKOLADĄ




Witajcie po dłuższej przerwie :) Przedstawiam Wam dzisiaj coś absolutnie przepysznego- słynne lava cake, czyli ciastka z płynną czekoladą. Ten deser będzie idealny przy tym zimowym klimacie, który od kilku dni panuje w Polsce- ciastka są podawane na ciepło, rozpływają się w ustach, a do tego są intensywnie czekoladowe... czego chcieć więcej :) Jeśli macie ochotę na coś słodkiego, a przy tym mało pracochłonnego, to polecam ten przepis. Gdy odwiedzą Was niespodziewani goście, ta receptura również świetnie się sprawdzi. Zwykle robię lava cake tak, jak opisałam poniżej, jednak można podawać je również inaczej- na przykład z owocami, najlepiej odrobinę kwaśnymi, by przełamały smak czekolady. Świetnie sprawdzą się w tej roli również te mrożone- wystarczy podgrzać je w garnuszku. Koniecznie wypróbujcie ten przepis, obiecuję, że będziecie zachwyceni :)





Składniki:

100g masła
2 jajka
2 żółtka
50g mlecznej czekolady
50g gorzkiej czekolady
40g cukru
2 łyżki mąki
1/2 łyżeczki pasty z wanilii lub cukier waniliowy



Obie czekolady i masło rozpuścić razem w kąpieli wodnej. Odstawić do ostudzenia. Jajka, żółtka, cukier oraz pastę z wanilii utrzeć na puszystą masę. Następnie dodać przestudzoną czekoladę z masłem i dokładnie wymieszać. Na końcu przesiać do masy mąkę i wymieszać.

Cztery małe foremki żaroodporne (kokilki) wysmarować odrobiną masła. Następnie przelać ciasto do kokilek. 

Wstawić ciastka do nagrzanego do 200ºC piekarnika i piec 8 minut (lub odrobinę krócej). Należy dokładnie pilnować czasu, ponieważ nawet minuta dłużej w piekarniku sprawi, że ciastka mogą nie być płynne w środku. 

Podawać od razu- zimne ciastka nie będą miały płynnego środka, stracą też odrobinę na smaku.

Smacznego :)



piątek, 29 grudnia 2017

MUSOWY TORCIK TRUSKAWKOWY Z BIAŁĄ CZEKOLADĄ I MIGDAŁAMI




Przedstawiam Wam dzisiaj przepis na musowy tort truskawkowy. Jest to moje zgłoszenie w konkursie „Pasję mamy w naturze”, organizowanym przez firmę Hortex. Tort jest mocno owocowy, lekko kwaskawy, co idealnie przełamuje słodycz białej czekolady. Do upieczenia biszkoptu użyłam migdałów, znalazły się one również w warstwie, którą przełożyłam torcik. Do musu można wykorzystać też inne owoce, na przykład jagody czy maliny. Ciasto świetnie sprawdzi się jako tort na Nowy Rok czy Sylwestra- jest lekkie, delikatne i rozpływa się w ustach. Ja  w tym roku robię go właśnie na Sylwestra. Jeśli macie zapasy mrożonych truskawek, to może warto wypróbować ten przepis? Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! J





Składniki:

na biszkopt:

3 jajka
80g migdałów
½ szklanki cukru
1/3 szklanki mąki
łyżeczka proszku do pieczenia
pasta z wanilii

na mus:

900g truskawek mrożonych Hortex
500ml śmietany kremówki
20g żelatyny
160g cukru

na warstwę migdałową: 

120g migdałów
120g białej czekolady
2 łyżki masła

na poncz:

szklanka wody
2-3 łyżki soku z cytryny

na polewę:

100g białej czekolady
2 łyżki oleju rzepakowego


Migdały (te do biszkoptu i te do warstwy czekoladowej) zalać wrzątkiem. Następnie obrać je ze skórek i prażyć w piekarniku, w 200ºC, około 15 minut. Pozostawić je do ostygnięcia, a gdy nie będą już gorące zblendować na proszek.

Białka ubić, gdy będą sztywne dodawać cukier, łyżka po łyżce.
Żółtka krótko zmiksować z 80 gramami migdałów. Do masy dodać 2 łyżki ubitych białek, zmiksować. Następnie dodać resztę białek i wymieszać dokładnie łyżką, ale należy robić to ostrożnie, by masa pozostała puszysta. Na końcu przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia i wszystko delikatnie wymieszać. Przełożyć do tortownicy o średnicy 21 centymetrów, wyłożonej papierem do pieczenia (tylko dno).
Biszkopt wstawić do nagrzanego do 175ºC piekarnika i piec około 30 minut.

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej razem z masłem i połączyć ze 120 gramami zmielonych migdałów. Na papierze do pieczenia narysować okrąg o średnicy biszkoptu i równomiernie rozłożyć w nim masę. Wstawić do lodówki, aby masa stężała.

Truskawki umieścić w garnku z grubym dnem, dodać cukier i doprowadzić do wrzenia. Owoce gotować tak długo, aż znacząco odparują (zostanie mniej więcej połowa). Zestawić z palnika.
Żelatynę zalać małą ilością wody. Odstawić do napęcznienia na około 10 minut. Po tym czasie podgrzać żelatynę na małym ogniu, by się rozpuściła i dodać do owoców.  Dokładnie wymieszać masę. Następnie przetrzeć owoce przez sitko. Odstawić w zimne miejsce do czasu, aż masa zacznie tężeć.

Śmietanę kremówkę ubić na sztywno. Wymieszać ją delikatnie z tężejącym przecierem truskawkowym.

Przygotować poncz: wodę wymieszać z sokiem z cytryny.

Biszkopt przekroić na dwie równe części. Jedną z nich umieścić w obręczy (ja użyłam obręczy od tortownicy o średnicy 24cm), tak aby pozostało wolne miejsce przy rantach. Spód nasączyć. Umieścić na nim masę czekoladowo- migdałową. Zalać wszystko połową musu truskawkowego, miejsce przy rancie powinno być nim dokładnie pokryte. Na musie położyć drugą część biszkoptu, nasączyć go i zalać resztą musu. Tort wstawić do lodówki na około 10 godzin.

Gdy tort zupełnie stężeje, oddzielić go nożykiem od boków tortownicy i zdjąć obręcz.
Czekoladę rozpuścić i gdy będzie już płynna, dodać do niej olej. Umieścić polewę w rękawie cukierniczym (najlepiej użyć jednorazowego) i polewać boki ciasta, tak aby czekolada spływała. Następnie wylać czekoladę na wierzch ciasta, wyrównać. Tort udekorowałam też czekoladą zabarwioną czerwonym barwnikiem spożywczym, jednak nie jest to konieczne.
Tort przechowywać w lodówce.

Smacznego :) 



wtorek, 19 grudnia 2017

TORCIK PIERNIKOWY




Przedstawiam Wam kolejny świąteczny przepis- tort piernikowy. Puszysty, delikatny i rozpływający się w ustach, z wyraźnym smakiem piernika i kwaskawą nutą powideł śliwkowych. W tym roku w moim domu będzie główną gwiazdą na stole ze świątecznymi wypiekami. Jest naprawdę prosty w przygotowaniu, nie jest też zbyt czasochłonny- a to istotne w tym pięknym, ale i wyjątkowo zabieganym czasie. Zachęcam Was do wypróbowania tego przepisu, nie będziecie żałować, a może właśnie ten tort stanie się jednym z Waszych świątecznych hitów. Spróbujcie koniecznie! Wesołych świąt :)





Składniki:

1/2 szklanki mąki
2 łyżki mąki ziemniaczanej
4 jajka
1/2 szklanki cukru
łyżeczka proszku do pieczenia
25g masła
łyżka miodu
łyżeczka kakao
3 łyżki przyprawy do piernika

krem:

250g serka mascarpone
250g śmietany kremówki
1/2 szklanki cukru pudru


dodatkowo:

3/4 słoika powideł śliwkowych


do nasączenia:

szklanka wody
2 łyżki soku z cytryny
łyżka powideł


Masło, kakao, przyprawę do piernika i miód podgrzać w rondelku; masło i miód muszą się rozpuścić, ale cała masa nie może być gorąca. 
Aby zrobić biszkopt piernikowy, najpierw należy oddzielić białka od żółtek. Żółtka krótko zmiksować, dodać do nich masę z garnuszka (partiami, żeby żółtka się nie ścięły). Do masy przesiać mąkę i proszek do pieczenia, zmiksować.  
W osobnym naczyniu ubić białka, kiedy będą sztywne dodawać partiami cukier i miksować, aż całkowicie się rozpuści. Do masy piernikowej dodać 2 łyżki ubitej piany (żeby odrobinę rozrzedzić masę, która wychodzi bardzo gęsta i trudno byłoby ją  wymieszać z ubitymi białkami). Następnie dodać resztę piany w dwóch partiach, dokładnie wymieszać łyżką lub szpatułką- masa musi być puszysta (tak, jak na normalny biszkopt). Przełożyć masę do tortownicy o średnicy około 21cm i piec w 175ºC około 40 minut; trzeba sprawdzać patyczkiem, czy ciasto jest już upieczone ("bezpiecznie"- czyli wtedy, gdy biszkopt nie ma szans opaść, można to zrobić po około 30 minutach pieczenia; wcześniej ciasto i tak raczej nie będzie upieczone, jednak pamiętajcie, że Wasze piekarniki mogą zachowywać się inaczej niż mój).
Biszkopt wyjąć z piekarnika, odstawić do ostygnięcia.

Śmietanę, mascarpone i cukier ubić razem na sztywną masę, odstawić do lodówki.

Przygotować poncz: do wody dodać sok z cytryny i łyżkę powideł i wymieszać, tak aby powidła rozpuściły się w wodzie.

Tort można składać w obręczy, jednak nie jest to konieczne.

Przeciąć biszkopt na 3 części. Pierwszy blat nasączyć, posmarować kremem, położyć drugi blat, nasączyć, posmarować powidłami, położyć trzeci blat i nasączyć, posmarować cienką warstwą kremu. Następnie posmarować kremem też boki (również cienką warstwą). Ciasto włożyć do lodówki na około 20 minut (ten krok jest po to, by wszystkie okruchy przykleiły się do tej pierwszej warstwy kremu, dzięki temu warstwa wierzchnia będzie już "czysta"; jeśli okruchy Wam nie przeszkadzają, możecie wyłożyć cały krem na raz). Po tym czasie posmarować górę i boki ciasta pozostałym kremem.
Tort udekorowałam gałązkami świerku i szyszkami.
Ciasto należy przechowywać w lodówce.

Smacznego :)




piątek, 15 grudnia 2017

MIODOWE GWIAZDKI Z CYNAMONEM





Przedstawiam Wam kolejny świąteczny przepis- cynamonowe gwiazdki. Proste w wykonaniu, przepięknie pachnące cynamonem i wanilią, tak bardzo, że w czasie pieczenia cały dom wypełni się ich aromatem. Dzięki dodatkowi miodu mogą stać dłużej, niż zwykłe kruche ciasteczka, a ich porcja jest wystarczająca, żeby starczyło dla Was, Waszej rodziny i Waszych przyjaciół :) Oczywiście można zmniejszyć porcję o połowę, jeśli boicie się, że nie zjecie większej ilości, jednak z doświadczenia wiem, że te ciasteczka szybko znikają. Postanowiłam nie dekorować ich jakoś specjalnie, posypane cukrem pudrem lub zupełnie bez niczego są dokładnie takie, jakie chciałam: nie za słodkie, mocno cynamonowe, z wyczuwalną nutą miodu. Jeśli rozwałkujecie je trochę cieniej niż ja i zrobicie na górze dziurkę, to będą idealne do powieszenia na choinkę. Spróbujcie koniecznie tego przepisu, jeśli nie przepadacie za piernikami (a jeśli tak jak ja kochacie pierniki, to zajrzyjcie tutaj). Wesołych Świąt!





Składniki:

450g mąki pszennej
120g miodu
200g zimnego masła
2 jajka
3 i 1/2 łyżeczki cynamonu
1 łyżeczka pasty z wanilii (lub dwie łyżki cukru waniliowego)
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

W garnuszku rozpuścić miód na małym ogniu, odstawić do ostygnięcia, ale nie dopuścić do stężenia; dodać pastę z wanilii lub cukier waniliowy. Ja używam naturalnego miodu, który w temperaturze pokojowej jest skrystalizowany i jeśli chcę uzyskać postać płynną, muszę go trochę podgrzać; jednak jeśli używacie miodu płynnego, nie trzeba go wcześniej rozpuszczać (ale pamiętajcie: naturalne- najlepsze). 
Na blat (lub stolnicę) przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia i cynamonem, dodać masło i posiekać nożem razem z mąką. Gdy masło będzie już rozdrobnione, zrobić dołek i wbić tam dwa jajka, rozmieszać lekko z mąką i masłem końcówką noża. Następnie dolać do masy miód i zagnieść ciasto.
Gotową masę zawinąć w folię spożywczą i odstawić do schłodzenia na około godzinę. 

Połowę ciasta rozwałkować na grubość około 3-4 milimetrów i wykrawać ciasteczka; układać je na blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec w 180ºC około 12- 13 minut. 

Z tej porcji ciasta wychodzi około 110 gwiazdek.

Smacznego :)




wtorek, 5 grudnia 2017

BABECZKI RED VELVET




Witajcie w grudniu! Nie wiem, czy też tak macie, ale mi ten rok zleciał błyskawicznie- już jutro Mikołajki. I właśnie z tej okazji proponuję Wam pyszne babeczki w świątecznym kolorze- czerwone muffinki o kakaowym smaku, ze śmietankowym kremem. Są proste w wykonaniu, puszyste, delikatne, a w połączeniu z masą śmietankową rozpływają się w ustach. Użycie barwnika jest opcjonalne- możecie z niego zrezygnować, wtedy oczywiście słowo "red" w nazwie będzie zbędne, jednak smak pozostanie taki sam :) W taki dzień, jak 6 grudnia, przyjemnie będzie robić te małe wypieki z pomocnikami, szczególnie młodszymi- wtedy Wy pieczecie, a małe elfy mogą ozdabiać muffinki; ogranicza Was tylko wyobraźnia. Spróbujcie koniecznie :)





Składniki:

100g miękkiego masła
180g drobnego cukru
3 jajka
250g mąki pszennej
1/2 szklanki maślanki
2 łyżki cukru waniliowego
1 i 1/2 łyżki kakao
1 i 1/2 łyżeczki sody
czerwony barwnik 


250g mascarpone
250g śmietany 30% lub 36%
1/2 szklanki cukru pudru


Wszystkie składniki do ciasta powinny być w temperaturze pokojowej, aby uniknąć zakalca. 
Mąkę, kakao i sodę przesiać do osobnej miski.
Miękkie masło, cukier i cukier waniliowy utrzeć w misce, aż masa będzie jasnożółta i puszysta. Dodać około 1/3 mąki z sodą i kakao, około 1/3 maślanki oraz jedno jajko, zmiksować. Powtórzyć ten krok do wyczerpania składników. Na samym końcu dodać barwnik- trzeba go dodać tyle, by ciasto było widocznie czerwone. Najlepiej użyć barwnika w żelu, ponieważ barwniki w płynie nie barwią mas tak dobrze i kolor nie jest wtedy zbyt intensywny. 
Masę przekładać do papilotek umieszczonych w foremce na babeczki- daje to pewność, że muffinki "nie rozjadą się" i będą trzymały kształt. Papilotki powinny być wypełnione mniej więcej do połowy.
Ciastka piec około 15 minut w 175ºC.

Z tej ilości ciasta powinno wyjść około 24 muffinek.

Aby zrobić krem, należy dobrze schłodzone śmietanę i mascarpone ubić z cukrem na sztywną masę. Dowolnie udekorować babeczki- ja zrobiłam to za pomocą rękawa cukierniczego, jednak możecie po prostu posmarować je kremem i udekorować np cukrowymi perełkami, albo podawać  zupełnie bez kremu- w moim domu jest jedna amatorka takich "gołych" muffinek :)
Babeczki z kremem przechowywać w lodówce.

Smacznego :)